© Copyright 2017 by WebWave

Home Staging, co to właściwie jest i skąd się wzięło?

26 listopada 2020

Początki home stagingu datuje się mniej więcej na wczesne lata 70. Wcześniej pojęcie i koncepcja  home stagingu nie istniało. Barb Schwarts jest założycielką home stagingu i odkryła go przygotowując nieruchomość na sprzedaż jako Agent nieruchomości w Bellevue. Bardzo szybko zorientowała się jakie są potrzeby sprzedawców i jakie nieruchomości szybciej się sprzedają.  Zdobyte doświadczenie w teatrze, musicalach i sztukach na Brodway dały jej koncepcje na aranżowanie scenerii nieruchomości tak by były atrakcyjne dla kupujących.

 

Obecnie Home Staging jest bardziej popularny w państwach zachodnich niż w Polsce, ale powoli daje o sobie znać.  Jego celem jest takie przygotowanie nieruchomości pod sprzedaż lub wynajem, by zwiększyć wartość nieruchomości oraz przyspieszyć jego sprzedaż lub wynajem. Niestety w Polsce panuje przekonanie, że Home Staging to tylko ułożenie poduszek i dodanie paru kwiatków. Oczywiście to nie jest prawda.

 

Home Staging kieruje się 3 głównymi zasadami.

 

Oczywiście jest ich więcej, ale te są podstawowe.

 

  • Pierwsza najważniejsza zasada, to posprzątaj. Tak, wiem, że ta zasada wydaje się oczywista i może trochę śmieszna, ale przeglądając ogłoszenia sprzedaży i najmu nieruchomości, niestety nie jest to oczywiste. Osoba zajmująca się Home Stagingiem, czyli tzw. Home Stager, nie będzie sprzątał nieruchomości, ale zaleci by przed przystąpieniem do ostatniego kroku Home Stagingu , wnętrza były posprzątane, bo inaczej całość po prostu nie ma sensu.
     

 

  • Zasada druga, to zdepersonalizuj mieszkanie. Ten punkt najbardziej nie podoba się właścicielom nieruchomości, którzy ją zamieszkują i mogą ją opuścić dopiero po sprzedaży.  Jest to zrozumiałe, ale jeżeli nieruchomość ma zostać w szybkim czasie sprzedana lub z korzyścią dla sprzedającego, to niestety należy się pozbyć wszystkich osobistych pamiątek, obrazów, zdjęć itp. w ten sposób dajemy szanse kupującemu, by wyobraził sobie siebie w danej nieruchomości. By mógł poczuć, że to mieszkanie lub dom jest dla niego. Pozwólmy mu na wyobrażenie sobie tego jak będzie wyglądało wnętrze, jeżeli on w nim zamieszka. Przykład: Przygotujmy łazienkę tak, by kupujący widząc ją od razu pomyślał, że jest czysta, świeża, a jednocześnie stwarza możliwość wieczornego relaksu.

 

 

 

  • Zasada trzecia to kolory panujące we wnętrzach. Unikajmy ostrych kolorów, a skupmy się bardziej na barwach neutralnych, kojarzących się z przytulnością, czystością i jasnością. Przede wszystkim są to barwy jasne i neutralne, czyli biele, kremy, beże, szarości, kolory pastelowe, które dają poczucie przestrzeni. Do takich kolorów pasuje większość mebli i dodatków. Dodatkowo barwy te kojarzą się z naturą i spokojem, co sprawia, że nie skupiają na sobie uwagi. Wykorzystajmy ten fakt i skupmy uwagę potencjalnych kupujących lub wynajmujących na innych aspektach nieruchomości, a nie tylko na kolorach ścian.